Whisky of the week #07

04 Sty Whisky of the week #07

Whisky to dziedzictwo i skarb Szkocji. Pomimo iż w ostatnich latach mówiono, iż szkocja whisky straciła podium na rzecz choćby japońskiej Yamazaki (rok 2014) nie można zaprzeczyć, że chcąc rozpocząć przygodę w świat tego trunku, należy zacząć właśnie od Szkocji.
 
Single malt whisky, czyli whisky słodowa, powstaje tylko z jęczmienia (w przeciwieństwie do tzw. whisky mieszanych, których składowymi są whisky single malt, jak i whisky zbożowa, czyli destylaty z dowolnego zboża, a nawet kukurydzy). To jedyne ziarno, na którego użycie zezwala prawo przy jej produkcji. Jest ona destylowana alembikowo, co daje złożone i bogate właściwości smakowe. Spośród czynników wpływających na smak whisky słowdowej najistotniejsze wydają się być beczki, w których dojrzewa. Przedstawiając kolejne whisky, bębą Państwo mieli okazje spróbować whisky z różnych beczek, o różnym wykończeniu, co w sposób znaczący wpływa na ich smak.
 
Spencer Pub ma przyjemność zaprosić na nowy autorski cykl pod tytułem „Whisky tygodnia/Whisky of the week”. Co tydzień bedziemy przedstawiać Państwu jedną whisky single malt z naszego bogatego katalogu tego szlachetnego trunku. Zachęcając do degustacji i bliższego zapoznania się z rodzajami whisky, jej sposobów wytrzawania oferujemy 40ml za połowę normalnej ceny.
 
Jeśli czytają Państwo ten post, oznacza to, iż w jakimś stopniu whisky to interesujący temat. Mamy nadzieję, że dzięki naszej akcji, poznają Państwo bogactwo i różnorodność tego szlachetnego trunku, a w konsekwencji znajdą Państwo tą jedyną (a może nie tylko jedyną) ulubioną whisky.
 

Whisky of the week #07: ARBEG 10
Czas trwania: 05 – 11 stycznia 2015
Cena: 14,50

Ardbeg 10 nazywa się często piekelną whisky… i to wcale nie jest bezzasadne, gdyż uznawana jest za najbardziej torfową, dymną i złożoną pozycją spośród całej rodziny. Jednakże nie afiszuje się nadmiernie swą „torfowością”, a raczej jest to doskonałe wprawadzenie do naturalnego smaku słodu, z którym jest zbalansowana.

Mała wioska o nazwie Ardbeg położona jest na Islay – dzikiej i nieokiełznanej wyspie, gdzie celtyccy mnisi znaleźli schronienie przed najazdem Normanów, a gorzelnicy przemycili produkcję „aquavitae” w jej skaliste zatoczki. Destylarnia została założona w 1815 roku przez Johna MacDougalla i funkcjonowała jako prywatne przedsiębiorstwo do 1977, kiedy to została przejęta przez Hirama Walkera (producenta Ballantinesa), który niestety dobrowadził destylarnie do upadku, a dzieło zniszczenia dokończyło Allied Distillers, które to przejęło Ardbega w 1981 roku. Na szczęscię destylarnia przeżyła swój renesans w rękach Glenmorangie, który to odkupił ją w 1997 i od tamtej chwili Ardbeg jest najszybciej rozwijającą się gorzelnią na wyspie. Miękka woda z Ardbeg płynie z loch Uigeadail przez skały i torfowe mchy do gorzelni. Whisky zwykle dojrzewa w beczkach po bourbonie z amerykańskiego dębu, ale wersje specjalne mają wykończenie sherry.

Jakub Małecki w swym poście na temat Ardbega pisze tak: Myśleliście kiedyś, jak wygląda Lucyfer? W markowym garniturze, może nawet smokingu, z Rolexem czy innym Chopardem na ręku, z cygarem Cohiba w dłoni, złotym sygnetem w kształcie węża na palcu? Jegomość nieco starszy, przystojny (…). Groźny wzrok spogląda znad biurka z jedną tylko teczką i Twoim nazwiskiem. Przed diabłem szklaneczka, a w niej… Ardbeg, Pan i Władca wszelkich whisky. Trudno znaleźć lepsze określenie!

(http://winicjatywa.pl/2013/09/07/premiera-whisky-ardbog-nowego-produktu-destylarni-ardbeg-poznan-wrzesien-2013/#)


Wiek:
10 lat

Moc:
46%

Bukiet:
Torfowy, słony i słodowy z posmakiem bourbonu i cierpkiej pomarańczy

Smak:
Intensywnie dymny i jodynowy z pojawiającymi się nutami korzenną, kakao i lukrecji

Finisz:
Silny i przyjemny za pośrednictwem wyraźnie wyczuwalnej pieprzności, która w zrównoważony sposób przechodzi w przyjemny, silnie torfowy i długi finisz